12 pytań do… Pauliny z bloga „paulinepisze”

Kiedy i jak zaczęła się Twoja przygoda z blogowaniem? I skąd wziął się pomysł na bloga?

To było, jakieś 10 lat temu. Pierwszy blog, jakiego założyłam, miał być pamiętnikiem w sieci. Wtedy kompletnie nie miałam pojęcia o blogowaniu, jak to wygląda i co się z tym wiąże. Oczywiście szybko ślad po nim zaginął (he heh). Kolejny blog powstał, kiedy moją pasją były treningi na siłowni i życie fit. Przetrwał 3 lata, wtedy dopiero poznawałam mechanizm działania blogosfery.

Dwa lata temu powstał blog paulinepisze, przez pół roku przechodził różne zmiany, szukałam najlepszego kierunku dla siebie. Teraz jestem zadowolona, a wiedza, którą posiadam o całym mechanizmie procesu twórczego i działania blogosfery sprawia, iż jestem pewna w 100% tego, co robię.

Również z powstaniem bloga zaczęłam pracę, jako copywriter freelancer pod szyldem Nightwriterki (teraz blog jest podpięty pod nightwriterke). Także paulinepisze i nightwriterka, to ta sama osoba (takie małe sprostowanie). To było jak otwarcie wrót do innego świata.

Pomysł na bloga powstał spontanicznie, głównie z potrzeby pisania. Między czasie czytałam dużo wspaniałych blogów, stwierdziłam, że to zupełnie inny świat, inne doświadczenie i możliwości.

Kto, a może co inspiruje Cię na co dzień i w świecie blogowym?

Jeśli miałabym wymieniać kto, to miejsca by Wam nie starczyło, żeby opublikować ten wywiad (he he). Ale o jednej osobie muszę wspomnieć. Mimo że naprawdę dużo blogerów mnie inspiruje, to dzięki Agnieszce Skupieńskiej z bloga to się opłaca!, mój świat w blogosferze ruszył z kopyta i nabrał innego znaczenia.

Z kolei, jeśli mam stwierdzić, co mnie inspiruje. (hmmm) Zabrzmi to tandetnie i oklepanie, ale wszystko to, co otacza mnie dookoła. Ludzie, sytuacje, doświadczenia.

Jak radzisz sobie z dniami, w których nie masz energii i chęci do pisania na Blogu?

Hektolitry kawy! (hahah) Jestem kawoholikiem (nie mylić z alkoholikiem, bo alkoholu prawie wcale nie pijam). A tak już całkiem poważnie, po prostu piszę. Nie to, co miałam zaplanowane do publikacji, ale (hmm) jakby to ująć wyrzucam z siebie emocje i niechcemisizm. Z tych kilku bzdurnych zapisanych srton, czasami potrafi wyjść bardzo ciekawy wpis 🙂

Jakie stosujesz techniki by dotrzeć do szerszego grona czytelników?

Komentowanie innych blogów, ale to raczej nie jest technika, a nawyk, który owocuje w poznanie ciekawych blogów i nowych czytelników własnego bloga. Udzielam się też czasem w różnych grupach blogerskich na FB. Stosuję SEO, jak widać całkiem dobrze, bo 69% ruchu na blogu to ruch organiczny. I stale rośnie, co mnie niezmiernie cieszy. Mam też dedykowane hashtagi na FB i IG. #nightwriterka #paulinepisze

Ile czasu poświęcasz na blogowanie?

To zależy od rozkładu dnia. Pomijając pracę na etacie i copywriting to, około 6 - 7 godzin dziennie. Niektórzy myślą, że blogowanie to taki pikuś, że wrzucisz tekst i jest. Niestety tak nie jest, to też jest praca i to bardzo ciężka (czasami). Zanim wpis trafi do publikacji, trzeba go sprawdzić, wprowadzić ewentualną korektę, zająć się formatowaniem. Wyszukać zdjęcie, obrabianie zdjęcia, robienie zdjęć. To nie taki pikuś, jak niektórzy myślą.

Jak w kilku zdaniach zachęcisz ludzi do czytania Twojego bloga?

Jeśli masz ochotę na chwilę szczerości, zapraszam z chęcią przyjmę Cię do grona moich gości (tylko pamiętaj mój blog, jest pełen sprzeczności). Jeśli szukasz ciekawych pomysłów i lubisz majsterkować, ze mną również uda Ci się coś zbudować. Jeśli masz, jakieś problemy rozwiążemy je bez ściemy. Może szukasz inspiracji? Zajrzyj, a stworzymy coś na miarę gwiazd konstelacji.

Hmm.. Miało być w kilku zdaniach (hihi) po prostu, zajrzyj. Może znajdziesz coś dla siebie? Porady, DIY, tematy tabu, motywacja i gastronomia, tak by dodać wszystkiemu smaczku.

Zdradzisz nam swoje blogowe plany/cele/projekty na nadchodzące tygodnie, miesiące?

Mam w planach wydanie dwóch książek w wersji papierowej i e-book. Jednakże to plan w zarodku, dlatego więcej nie zdradzę (hihi). Póki co pierwszy darmowy e-book, jest do pobrania na moim blogu.

Czy dotknęła Cię ciemna strona internetu czyli tzw. hejt i czy masz jakieś przygody z tym związane?

Szczerze? Bardzo rzadko się zdarza, że ktoś mnie hejtuje. Z reguły olewam albo inteligentnie odpieram atak.

Najbardziej szalona rzecz w Twoim życiu?

Kilka by się znalazło. hmm, ale taka, która zapadła mi w pamięć, to skok wahadłowy na linie z mostu, dzień po wyjściu ze szpitala (trochę nieodpowiedzialne, ale szalone).

Jakie jest Twoje motto życiowe?

Rinasce piu gloriosa z łac. "Odrodzi się jeszcze wspanialszy". Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie miała tego wytatuowane 🙂

Twoim zdaniem, jakich trzech rzeczy powinien każdy spróbować w swoim życiu?

Wolontariat (ja miałam w hospicjum), uczy pokory i skłania do refleksji nad własnym życiem. Zrobić coś szalonego, co wychodzi poza jego strefę komfortu. Życie jest za krótkie, żeby się ograniczać. Do myślenia " a co ludzie powiedzą". Uśmiechać się każdego dnia i przestać żyć w biegu. Naprawdę polecam, bo kiedy nie mamy czasu i gonimy za pieniądzem, a wszystko inne przestaje dla nas istnieć. To w końcu, kiedy się ockniemy, może być za późno.

Twoje największe marzenie...

Mam ich kilkanaście, a Ty chcesz żebym wymieniła największe? (hihi)
Lot balonem i skok ze spadochronem.

Zawartość serwisu chroniona jest polskim i międzynarodowym prawem autorskim.
Prawa do wszystkich treści zamieszczonych na stronach Serwisu zastrzeżone są na rzecz ich autorów.
Korzystanie z Serwisu oznacza akceptację regulaminu oraz polityki prywatności.

Made in Poland

Copyright © 2019 promujbloga.pl
Wszystkie prawa zastrzeżone.